Hejka;P Dzisiaj taki kawałeczek ;< jutro będzie więcej, obiecuję;*
_________________________________________________________________________________
Oczami Rudej
Kama wpakowała się do samochodu, Paulina poszła po swój i
ruszyłyśmy. Zatrzymałyśmy się na parkingu, wysiadłyśmy i razem szłyśmy w stronę
restauracji. Przed restauracją stało mnóstwo fanek.
R: O, co chodzi? –Spytałam się dziewczyn.
K: Chłopaki mają tu rezerwacje, pewnie właśnie zaczynają
jeść. No cóż musimy się tam wepchać- westchnęłam po słowach Kamy i
przełaziłyśmy przez tłum dziewczyn. Koło drzwi powiedziałam, na kogo jest
rezerwacja i weszłyśmy. Coś czuje wspaniały wieczór...- powiedziałam do siebie
ironicznie. Weszłyśmy do restauracji i od razu rzucił nam się w oczy stolik z 5
chłopakami, którzy się wygłupiali, gdy weszłyśmy spojrzeli się na nas. Po czym
się ogarnęli i zaczęli spokojnie jeść, tylko Zayn zawiesił się na Pami i nie
przestawał się na nią patrzeć. Po chwil chłopak obok, chyba Harry go
szturchnął, a ten się ocknął. Kelner podszedł do nas i zaprowadził do stolika
obok chłopaków. Mężczyzna w garniturze podał nam karty i zaczęłyśmy szukać
czegoś dla siebie.
R: Kama ty tylko możesz pić, bo ja z Pami prowadzę, więc
chcesz coś?
K: Nie napije się z wami jakiegoś innego napoju.
R: No spoko- popatrzyłyśmy jeszcze chwile w karty, gdy nagle
poczułam na sobie czyjś wzrok. Spojrzałam na stolik chłopaków. Ci momentalnie
spuścili głowy, a ja się uśmiechnęłam do siebie, po czym poinformowałam o tym
dziewczyny. Na co i one się uśmiechnęły. Wróciłyśmy do wybierania potraw i znów
to uczucie. Spojrzałam się na Zayna, a ten, co chwila zerkał na Paulinę.
R: Oj, Paulinko, Paulinko…
P: Co?- Spytała się mnie, a ja tylko lekko kiwnęłam głową w
stronę chłopaków. Spojrzała się na nich i na Zayan, który zobaczywszy, że
Paulina na niego spogląda zwrócił się do chłopaków.
Złożyłyśmy zamówienie, po czym kelner przyniósł nam napoje.
Upijając łyk wsłuchałam się w słowa chłopaków.
K: Ruda?!
R: No co?
K: Nie podsłuchuj… SAMA! – Powiedziała do mnie po czym i ona
zamilkła, by słuchać chłopaków.
H: Idź do niej.
Z: Nie.
Li: Czemu?
Z: Bo jest z przyjaciółkami i nie będę jej przeszkadzał.
Lou: No ja tam bym mógł pogadać z jej koleżankami-, po czym
poczułyśmy wzrok i zaczęłyśmy udawać, że o czymś rozmawiamy.
R: Mój- poruszałam ustami, nie wydając dźwięku.
Dziewczyny się zaśmiały.
H: No ja też nie mam nic przeciwko.
Z: Dajcie spokój.
N: O nie, tak łatwo nie będzie.
H: Od razu mówię, że nie macie prawa zbliżać się do tej
blondynki ona jest moja –powiedział Harry mierząc wszystkich wzrokiem.
N: Co nie ma tak, nikt nie powiedział, że można sobie
rezerwować.
Lou: Od teraz można. Moja będzie dziewczyna w ciemno rudych włosach.
N: No nie ma tak- powiedział zrezygnowany Niall.
Li: Dobre!
H, Lou: Wiem!
H: On mówił do mnie!
Lou: Nie, do mnie!
Li: Mówiłem do obu i Zayna.. -Spojrzał się na chłopaka. -Niska brunetka.. Hmm.. Czyż nie idealna?
Razem z Kamilą się zaśmiałyśmy, a oni się na nas spojrzeli.
R: Hahaha… Dobra możesz zostać komikiem! -Powiedziałam
spanikowana, a dziewczyny się niepewnie zaśmiały.
Potem kelner przyniósł nam dania i zaczęłyśmy jeść. W kółko
czułam na sobie wzrok chłopaków, tak samo jak dziewczyny.
K: Mogliby, choć na chwilę przestać.
P: No milo by było.
Czas szybko mijał po skończonym obiedzie poprosiłyśmy o
deser i rachunek. Ok. 19 chłopcy zaczęli się zbierać. Po jakiś 10 min. i my
skończyłyśmy jeść. Więc zapłaciliśmy i ruszyliśmy do wyjścia. Przeszłyśmy się
kawałek, po czym Paulina się od nas odłączyła, bo jej samochód stał troszkę
bliżej.
K: Do zobaczenia w domu- pomachałyśmy sobie i ja, z Kamą
ruszyłyśmy do samochodu. Mijałyśmy tłumy rozwrzeszczanych fanek.
K: Jezu, o co tyle zachodu.
R: Właśnie nie wiem.
Byłyśmy już nie daleko samochodu, gdy zobaczyłyśmy 2 chłopaków idących
w naszą stronę. Gdy byli obok nas razem z Kamilą zostałyśmy wciągnięte za
kontener i zaczęłyśmy wrzeszczeć, ale nasze twarze zostały zakryte przez
dłonie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz