Następnego dnia, czułam się inaczej niż zawsze. Czułam się
szczęśliwa, z chęcią do życia wstałam z łóżka i poszłam do łazienki, przebrałam
się w luźne ubrania i położyłam się na łóżku przeglądając różne strony
internetowe. Malik, Zayn Malik…
Postanowiłam że sprawdzę kim jest. Wpisałam imie i nazwisko. Od razu pokazały
mi się linki z piosenkami jego i jego zespołu One Direction. Hmm nigdy nie słyszałam… Pomyślałam że
przesłucham. Pierwsza piosenka… AŁA MOJE
USZY! Co do muzyki mam wyimaginowane potrzeby, musi mnie powalić na kolana.
Ich muzyka raczej mi się nie podobała. Trudno.
Nagle usłyszałam pukanie do drzwi.
P: Kto tam?
T: To ja Tate. – Uradowana, otworzyłam mu drzwi i powiedziałam.
P: To gdzie idziemy?
T: Zostajemy u ciebie? – Podniósł zabawnie brwi.
P: E niee, mam ochotę gdzieś wyjść. Na kawę może?
T: No dobra, dobra.
P: To poczekaj na mnie, ja się przebiorę i wyjdziemy. –
Pobiegłam do łazienki. Po 20 minutach wyszłam przygotowana.
T: Ładnie wyglądasz – Poprawił swoją grzywkę. Zaśmiałam się.
P: Dziękuję. –
Zaczerwieniły mi się policzki. – To
idziemy?
T: Tak, tak. – Wyszliśmy z domu. Szliśmy w stronę pobliskiej kawiarenki. Tam
zamówiłam małą kawę na wynos, chcieliśmy pochodzić po mieście. Rozmawiając z Tatem, nagle ktoś go złapał za
rękę.
?: Gdzie są moje pieniądze?! – Krzyknął. Blondyn
wystraszony, spojrzał na mnie. – Ona jest zapłatą?! – Puścił rękę chłopaka i
łapiąc moją wyślizgnęła mi się kawa na jego bluzkę.
T: Uciekaj!
P: Co się dzieje?!
T: Uciekaj no! – Podniósł bardziej głos. Nie chciałam go
zostawić. A jak stanie mu się coś? – Mówiłem coś? Szybko! – Nieznajomy
mężczyzna podbiegł do Tate’a i zaczął go okładać pięściami. Próbowałam oderwać
faceta od niego, niestety on jest silniejszy i jednym ruchem zwalił mnie z nóg.
V: Wsiadaj do samochodu! – Krzyknęła jakaś dziewczyna. Nie
wiedziałam co robić, spojrzałam się na blondyna. On tylko spojrzał na samochód
i głową pokazał żebym poszła. W końcu się zgodziłam i pobiegłam.
P: Kim jesteście? – Gdy już wsiadłam, w aucie siedziały dwie
nastolatki w moim wieku. Jedna miała niesamowicie piękne rude włosy.
E: Ja jestem Ever, miałam z tobą w-f. Szkoda mi cię było jak
upadłaś – Odwróciła się w moją stronę i uśmiechnęła. – A to jest moja siostra
Vivien. Wiem jesteśmy niepodobne.
V: Czemu się zadajesz z tym psycholem? Przecież jesteś taka
ładna, Zayn się w tobie kocha a Ty z nim.
P: To jest mój przyjaciel, on jeden się do mnie zwrócił w
szkole.
V: Jak sobie chcesz, ale wiedz że Zayn nie długo zrobi
pierwszy krok w twoją stronę. Widać że jest zakochany w tobie po uszy, chociaż
cię nie zna. Dziwne nie?
E: Ha ha no. Pierwszy raz widziałam go takiego. – On się we mnie zakochał? Myślałam że to
tylko takie zauroczenie i że zaraz mu minie. Poza tym taka psycholka jak ja i
gwiazdka popu? Coś się tu nie klei… Za oknem samochodu widziałam już mój
dom.
P: Zatrzymajcie się tu, tutaj mieszkam.
E: Ale ładny dom, myślałam że pojedziesz z nami na imprezę
do Zayna… Ucieszyłby się.
V: No właśnie.
P: Ale ja nie byłam zaproszona, poza tym nie jestem dobrze
ubrana.
V: Żaden problem, napisze się do Zayna że przyjdziesz. A Ty
pójdziesz szybko do domu i się przebierzesz. No nie daj się prosić.
P: No dobrze. Chodźcie ze mną. – Uśmiechnęłam się do nich.
Wyszłyśmy wszystkie z samochodu. Ever już pisała do Zayna. Pobiegłyśmy na górę
do mojego pokoju. Dziewczyny pomogły mi wybrać ubrania, mają podobny gust… Ja szybko poszłam się przebrać.
VE: Łaaaaaał ślicznie wyglądasz! – Po chwili zaczęły się
śmiać.
P: Dziękuję.
E: Zayn odpisał że, nie ma sprawy i że nie może się już nas
doczekać. – Ciekawe dlaczego?
V: No to już! Chodźcie! – Zeszłyśmy na dół po czym Vivien
odpaliła samochód i ruszyłyśmy. Po 3 minutach byłyśmy już przed domem chłopaka.
Nie wiedziałam mam tak blisko do niego… Wychodząc
z samochodu widziałam Zayna stojącego tuż przy drzwiach. Dziewczyny podbiegły
do niego przytuliły go i poszły szukać swoich chłopaków. Ja powoli szłam do
mojego chłopaka, nie wiedziałam jak mam się z nim przywitać. Czy chce żeby wiedzieli że jesteśmy razem?
Z: Cześć kochanie – Dał mi buziaka w policzek – Ślicznie
wyglądasz. – Przygryzł dolną wargę.
P: Cześć i dziękuję – Uśmiechnęłam się.
Z: Powiemy im o nas po imprezie dobrze?
P: Jak chcesz – Weszłam do środka, widać było że impreza już
trochę trwa. Postanowiłam że pozwiedzam dom.
Chodziłam z pokoju do pokoju, w końcu znalazłam inne drzwi niż te które
widziałam. Otworzyłam je. Ściany pokoju były pomalowane na czarno. Jedna była
zapełniona zdjęciami. Podeszłam do niej. Na większości zdjęć był Zayn z
przyjaciółmi lub z fankami, nie wiem.
Nagle zauważyłam moje zdjęcie, jeszcze z gimnazjum. Miałam brązowe włosy
do ramion, śmiałam się. Nie pamiętam tego zdjęcia, skąd on je miał?
Z: Zrobiłem je po kryjomu. – Oparty o futrynę drzwi
powiedział. Wszedł do pokoju i zamknął drzwi na klucz.
P: Będą się martwić gdzie jesteś.
Z: Trudno. – Poruszał ponętnie brwiami.
Z jakieś 2 godziny, przesiedzieliśmy w jego pokoju. W końcu
zeszliśmy, na dole zostało 7 osób, czyli reszta 1D i ich dziewczyny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz