miłego czytania ! :*
_______________________________________
T: Kochanie wstawaJ – szturchał mnie
K: Jeszcze chwilkę – chrypnęłam
T: Jest już 7 , wstawaj
K: Siódma – poderwałam się – boże jak późno
T: Spokojnie podwiozę Cię – położył rękę na moim ramieniu
K: Spokojnie – burknęłam – Spokojnie to ja się chyba nie ubiorę
T: Zdążysz , śniadanie Ci zrobiłem , idź się ubierz i złaź na dół – po czym wyszedł z pokoju
K: Dzięki – krzyknęłam do taty
Zaścieliłam swoje łóżko i poszłam do łazienki , zabierając swój naszykowany strój :
http://stylistki.pl/3010-208338/ (oprócz sweterka)
W Londynie pogody były w opłakanym stanie . Często padał deszcz lub było pochmurno . Rzadko co wychodziło słońce.
Wzięłam poranny prysznic , ubrałam się i jak co dzień lekko się umalowałam .
Chwytając wypakowaną torbę i iphona zeszłam na dół .
Weszłam do kuchni w której roznosił się zapach ciepłych tostów
K: Mmm – wchłonęłam zapach nosem – Mniam – chwyciłam daną mi porcję i usiadłam na miejscu przy stole – Dziękuje – uśmiechnęłam się promiennie do ojca
T: Nie ma za co – pocałował mnie w czoło – To co o 7.45 wyjeżdżamy ?
K: Tak – westchnęłam – Wiesz co pan Mackgawlin kazał mi udzielać korepetycje z matematyki dla jakiegoś kolesia – skwasiłam minę
T: To chyba dobrze
K: Widzisz moją minę - pokazałam palcem na moją twarz – nie cieszę się – przy czym tata się zaśmiał
T: Ale to znaczy że jesteś dobra z matematyki
K: To nie znaczy że mam uczyć kogoś , dobra Ola, Ruda i Pami spoko one tak , ale chłopak ,który świeci dupą na lewo i prawo , bo myśli że jest najlepszy i najładniejszy w szkole , to ja kłaniam się w pół i mówię dziękuje – przegryzałam następnego tosta
T: Przymruż oczy , a to że będziesz pomagać komuś , to zrobisz dobry uczynek i sama sobie powtórzysz matematykę
K: Wiesz że nie pomagasz – powiedziałam ironicznie – Już nie mogę – odsunęłam od siebie talerz
T: Dobra zbieraj się pomału , wyjeżdżamy – zabrał kluczyki i wyszedł z domu
Schowałam telefon do kieszeni wcześniej pisząc sms do każdej z dziewczyn – będę niedługo w szkole , spotykamy się tak jak zawsze C: xx – założyłam kurtkę , przerzuciłam przez ramię torbę i wyszłam z domu , zamykając dobrze drzwi .
K: To pa – cmoknęłam tate w policzek – dzięki za podwózkę
T: O której będziesz w domu ? – zapytał kiedy wyszłam z samochodu
K: Hmm , po 16 powinnam być najpóźniej
T: To co mam zrobić na obiad ?
K: Wymyśl coś , lubię niespodzianki – uśmiechnęłam się i zatrzasnęłam drzwi od samochodu , pomachałam ojcu i udałam się w stronę wielkich drewnianych drzwi do szkoły .
Przepychałam się przez tłumy ludzi , którzy byli na zewnątrz .
Poszłam do szafki , zdjęłam kurtkę i włożyłam ją do metalowego schowka , poprawiłam włosy i poszłam do wspólnego miejsca mojego i dziewczyn .
R: Hej ! – podbiegła do mnie , ubrana w to : http://stylistki.pl/bez-nazwy-157315/
Po czym przytuliłyśmy się
K: No hej , gdzie dziewczyny?
R: Pami jednak nie przyjdzie , pewnie ci pisała ,ale miałaś pewnie na wibracje – westchnęła i poszłyśmy do naszego miejsca , siadając na ławce
K: Poczekaj sprawdzę – chwyciłam telefon – Miałaś rację napisała – weszłam w esa -
#P: nie idę dzisiaj do szkoły , wymiotowałam ._.
po czym odpisałam jej : uu .. trzymaj się :*
Po czym schowałam telefon do kieszeni
K: Nie fajnie - mruknęłam – A Ola ?
R: Powinna zaraz być .. – zaczesała swoje długie włosy
RiK: Hej ! – podeszłyśmy do niej i przytuliłyśmy ją na przywitanie
O: Hej hej – odwzajemniła uścisk
K: Żal już dzwonek – skwasiłam minę kiedy usłyszałam dzwonek na lekcje
O:Pami nie ma a ja nie mam z kim na angielskim siedzieć , to za 45 minut –po czym odeszła pod daną salę
R: Co masz ? Bo ja muzykę
K: Historia , dobra zwijam się bo babka jest często wcześniej pod salą – po czym odbiegłam od niej i udałam się pod daną salę .
Lekcja minęła szybko . Tak jak dwie następne . Była pora na lunch , poszłyśmy z dziewczynami do stołówki . Zajęłyśmy stolik i jadłyśmy wspólnie drugie śniadanie , śmiejąc się przy tym .
_______________________________________
T: Kochanie wstawaJ – szturchał mnie
K: Jeszcze chwilkę – chrypnęłam
T: Jest już 7 , wstawaj
K: Siódma – poderwałam się – boże jak późno
T: Spokojnie podwiozę Cię – położył rękę na moim ramieniu
K: Spokojnie – burknęłam – Spokojnie to ja się chyba nie ubiorę
T: Zdążysz , śniadanie Ci zrobiłem , idź się ubierz i złaź na dół – po czym wyszedł z pokoju
K: Dzięki – krzyknęłam do taty
Zaścieliłam swoje łóżko i poszłam do łazienki , zabierając swój naszykowany strój :
http://stylistki.pl/3010-208338/ (oprócz sweterka)
W Londynie pogody były w opłakanym stanie . Często padał deszcz lub było pochmurno . Rzadko co wychodziło słońce.
Wzięłam poranny prysznic , ubrałam się i jak co dzień lekko się umalowałam .
Chwytając wypakowaną torbę i iphona zeszłam na dół .
Weszłam do kuchni w której roznosił się zapach ciepłych tostów
K: Mmm – wchłonęłam zapach nosem – Mniam – chwyciłam daną mi porcję i usiadłam na miejscu przy stole – Dziękuje – uśmiechnęłam się promiennie do ojca
T: Nie ma za co – pocałował mnie w czoło – To co o 7.45 wyjeżdżamy ?
K: Tak – westchnęłam – Wiesz co pan Mackgawlin kazał mi udzielać korepetycje z matematyki dla jakiegoś kolesia – skwasiłam minę
T: To chyba dobrze
K: Widzisz moją minę - pokazałam palcem na moją twarz – nie cieszę się – przy czym tata się zaśmiał
T: Ale to znaczy że jesteś dobra z matematyki
K: To nie znaczy że mam uczyć kogoś , dobra Ola, Ruda i Pami spoko one tak , ale chłopak ,który świeci dupą na lewo i prawo , bo myśli że jest najlepszy i najładniejszy w szkole , to ja kłaniam się w pół i mówię dziękuje – przegryzałam następnego tosta
T: Przymruż oczy , a to że będziesz pomagać komuś , to zrobisz dobry uczynek i sama sobie powtórzysz matematykę
K: Wiesz że nie pomagasz – powiedziałam ironicznie – Już nie mogę – odsunęłam od siebie talerz
T: Dobra zbieraj się pomału , wyjeżdżamy – zabrał kluczyki i wyszedł z domu
Schowałam telefon do kieszeni wcześniej pisząc sms do każdej z dziewczyn – będę niedługo w szkole , spotykamy się tak jak zawsze C: xx – założyłam kurtkę , przerzuciłam przez ramię torbę i wyszłam z domu , zamykając dobrze drzwi .
K: To pa – cmoknęłam tate w policzek – dzięki za podwózkę
T: O której będziesz w domu ? – zapytał kiedy wyszłam z samochodu
K: Hmm , po 16 powinnam być najpóźniej
T: To co mam zrobić na obiad ?
K: Wymyśl coś , lubię niespodzianki – uśmiechnęłam się i zatrzasnęłam drzwi od samochodu , pomachałam ojcu i udałam się w stronę wielkich drewnianych drzwi do szkoły .
Przepychałam się przez tłumy ludzi , którzy byli na zewnątrz .
Poszłam do szafki , zdjęłam kurtkę i włożyłam ją do metalowego schowka , poprawiłam włosy i poszłam do wspólnego miejsca mojego i dziewczyn .
R: Hej ! – podbiegła do mnie , ubrana w to : http://stylistki.pl/bez-nazwy-157315/
Po czym przytuliłyśmy się
K: No hej , gdzie dziewczyny?
R: Pami jednak nie przyjdzie , pewnie ci pisała ,ale miałaś pewnie na wibracje – westchnęła i poszłyśmy do naszego miejsca , siadając na ławce
K: Poczekaj sprawdzę – chwyciłam telefon – Miałaś rację napisała – weszłam w esa -
#P: nie idę dzisiaj do szkoły , wymiotowałam ._.
po czym odpisałam jej : uu .. trzymaj się :*
Po czym schowałam telefon do kieszeni
K: Nie fajnie - mruknęłam – A Ola ?
R: Powinna zaraz być .. – zaczesała swoje długie włosy
RiK: Hej ! – podeszłyśmy do niej i przytuliłyśmy ją na przywitanie
O: Hej hej – odwzajemniła uścisk
K: Żal już dzwonek – skwasiłam minę kiedy usłyszałam dzwonek na lekcje
O:Pami nie ma a ja nie mam z kim na angielskim siedzieć , to za 45 minut –po czym odeszła pod daną salę
R: Co masz ? Bo ja muzykę
K: Historia , dobra zwijam się bo babka jest często wcześniej pod salą – po czym odbiegłam od niej i udałam się pod daną salę .
Lekcja minęła szybko . Tak jak dwie następne . Była pora na lunch , poszłyśmy z dziewczynami do stołówki . Zajęłyśmy stolik i jadłyśmy wspólnie drugie śniadanie , śmiejąc się przy tym .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz